Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Party Lite. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Party Lite. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 listopada 2014

PartyLite - Bambusowa mgiełka

   Już jakiś czas temu pisałam Wam o zapachach firmy PartyLite takich jak Tropikalne Wody (KLIK), czy boski Hebanowy Oud (KLIK). Dzisiaj, przeglądając aktualny katalog, w którym widzę bardzo ciekawe nowości jak Jabłkowa nalewka z dynią, sięgnęłam po bardzo wiosenny aromat, jakim jest Bambusowa mgiełka.



























Wkład ScentPlus dzieli się aż na 9 kawałków, które dostajemy połączone w koło, od którego z łatwością odłamuje się kawałek po kawałku. Całość ma masę 90,7 g, czyli całkiem sporo. Wielkim plusem jest fakt, że wosk nie kruszy się przy łamaniu, ogromnie go za to cenię.


























   Tradycyjnie wrzuciłam do miski kominka jeden kawałek i taka porcja w zupełności wystarcza, aby pachniało w całym domu. Zapach jest bardzo mocny i intensywny, świetnie się rozchodzi. Co do samego Bamboo Breeze, jak już pisałam jest bardzo wiosenny i świeży, typowo "zielony" z maleńką domieszka cytrusów. Przy pierwszym paleniu stwierdziłam, że idealnie nadawałby się do... łazienki, ot takie dziwne skojarzenie, może dlatego, że wtedy czułam w nim mydełko. Aktualnie topię szósty kawałek i z łazienką mi się nie kojarzy. Ma w sobie coś z zielonej herbaty z opuncją figową. 

W obecnej chwili jest to mój ulubiony zapach z PartyLite, choć nie znam ich wiele.

Cała paletka kosztuje 39 zł, może się wydawać, że to wysoka cena w porównaniu z konkurencją, ale kawałków jest więcej, a zapach na tyle mocny, że czuć go po wypaleniu 3 tealightów. Produkty PartyLite dostępne są u konsultantek, a więcej info znajdziecie na fanpejdżu PartyLite .


wtorek, 13 maja 2014

Party Lite - Tropikalne Wody

   Jakiś czas temu pokazywałam Wam zawartość paczki, którą dostałam w ramach współpracy z firmą Party Lite, produkującą świece zapachowe i akcesoria do nich. Recenzję jednego z wosków znajdziecie tu: KLIK. Ostatnio, gdy mieliśmy okazję cieszyć się słońcem i niemal letnią pogodą otwarłam Tropical Waters.

  
   Party Lite nazywa swoje woski wkładami ScentPlus, mają one formę koła podzielonego na 9 kawałków, a masa takiego wosku to 90,7 g. Wosk bardzo łatwo się łamie, nie kruszy się przy tym, więc nie mamy bałaganu wokół kominka.






"Pozwól aby prąd fal oceanu obmył Twoje ciało. Odrobina kokosa i wanilii kojarzy się z tropikami."

   Rzeczywiście Tropikalne wody to zapach mocno kokosowy i egzotyczny, w stylu letnich limitowanek Escady, długo kojarzył mi się z czymś znajomym, jednak moje myśli błądziły w niewłaściwych kierunkach, aż w końcu trafiły w co trzeba. Eureka! To zapach ciasteczek kokosanek pokapanych sokiem z cytryny! 

   Pod takim jednym kawałkiem, czyli 1/9 wosku wypaliłam 3 tealighty i dopiero po tym czasie zapach stał się niewyczuwalny. Podobnie jak w przypadku Hebanowego Oud'u, aromat nie jest bardzo intensywny (choć Tropikalne Wody są mocniejsze), ale długotrwały. Ładnie się niesie i wypełnia pomieszczenia samemu pozostając tłem, dzięki temu, że nie jest nachalny.

Cena: 39 zł, dostępny w sprzedaży bezpośredniej u konsultantek i czasem na allegro.


czwartek, 1 maja 2014

Paka od Party Lite!

   Z pewnością każda z Was zauważyła, że kocham zapachowe świece i woski, a od czasu do czasu pojawiają się u mnie posty z recenzjami produktów wypełniających zapachem domowe pomieszczenia. Dlatego właśnie ogromnie ucieszyła mnie wczorajsza wizyta kuriera, który przywiózł mi paczkę - niespodziankę. Jej zawartość to efekt współpracy z amerykańską firmą Party Lite, która coraz bardziej rozkręca się na polskim rynku. Wcześniej miałam przyjemność poznać trzy zapachy tego producenta, które bardzo przypadły mi do gustu (na razie opisałam HEBANOWY OUD) i wstępnie niuchając zawartość paczki myślę, że firma jest na dobrej drodze :) Z pewnością wkrótce pojawi się kilka recenzji.






W środku:
- świeca Black Orchid
- wkład ScentPlus Bamboo Breeze
- wkład ScentPlus Tropical Waters
- tealighty Lavender Flower
- tealighty Juicy Clementine
- katalog produktów oraz poradnik o pielęgnacji świec





Wczoraj odpaliłam tealighta, palił się bardzo długo, choć zapach był słabo wyczuwalny, ale tealighty tak mają :)

Więcej informacji znajdziecie klikając w link (banerek będzie na stronie głównej, po prawej):


poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Party Lite - Hebanowy Oud

   Zapach agaru szturmem podbił rynek perfumeryjny, oudowe pachnidła pojawiają się wciąż jak grzyby po deszczu, oudowego flankera doczekało się kilka kultowych zapachów. Po raz pierwszy jednak natknęłam się na oud w świecie wosków i świec.

 
   Jeszcze do niedawna nie słyszałam o firmie Party Lite. Za sprawą Dobrego Duszka trafiły do mnie trzy próbasy ich wosków. W celu zdobycia informacji poszukałam trochę w necie i dowiedziałam się, że PL jest firmą amerykańską, obecną na naszym rynku od 2009 r. i prowadzącą sprzedaż bezpośrednią (coś jak Avon, czy Oriflame). Przejrzałam katalog, zapachy wydają się być interesujące, natomiast ceny wosków nieco zwaliły mnie z nóg. Jedne strony podają 39 zł, inne aż 79 zł! Faktem jest, że woski Party Lite są sporo większe od tych z Yankee Candle.

    Oud, znany też jako agar, to drewno różnych gatunków drzew z gatunku Aquilaria, bogate w aromatyczne żywice. Wiki podaje, że oud to alkoholowy destylat agaru.

   W katalogu wyczytałam: "Hebanowy oud hipnotyzuje zmysły mistycznymi nutami drewna i przypraw, opowiadającymi o odległych lądach", a sam zapach umieszczony został w kategorii "Ziołowe i leśne". Moim zdaniem zapach jest wytworny, elegancki i doskonale nadawałby się do drogiego butiku. Ma styl wyszukanych perfum (chętnie bym takie kupiła). Jest lekko słodkawy, drzewny, a jak dla mnie narkotyczny, idący w kierunku Opium (chodzi mi o perfumy, zapachu czystego opium nie znam). Śmiało mogę napisać, że to jeden z najlepszych "woskowych" zapachów jakie poznałam, a znam ich od groma!

   Jedyne małe rozczarowanie to intensywność. Próbka jest odpowiednikiem ok. 1/4 tarty Yankee, czyli porcji, którą zazwyczaj umieszczam w kominku. Aromat czuć jedynie w moim malutkim pokoju, nie roznosi się i nie powala mocą. Szkoda, bo zapach jest przepiękny. Pachnie jednak bardzo długo, pod tak niewielką porcją wypaliłam 3,5 tealight'a i dopiero zapach stał się niewyczuwalny.

   Nie znam osobiście żadnej konsultantki tej firmy, widziałam jednak kilka produktów dostępnych na allegro oraz ebay'u. Czy warto? Jak najbardziej tak! Przynajmniej jeśli chodzi o Hebanowy Oud. Nie jest może intensywny, ale długotrwałości nie można mu odmówić, a zapach ma powalający :)