Dwufazy do demakijażu oczu to, obok peelingów do twarzy i ciała, ten rodzaj kosmetyków, które testować lubię najbardziej. Od przeszło roku miałam swojego faworyta myśląc, że never ever nie zmienię go na "lepszy model", bo lepszy, jak długo sądziłam, dla mnie nie istniał (mowa o wiele razy wspominanym tutaj preparacie Bielendy). Do momentu, aż pojawił się ON i zdetronizował awokada, bawełny i czarne oliwki.
ON to Oliwkowy płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust z linii Liście Zielonej Oliwki marki Ziaja. Mój nowy ulubieniec mieści się w niewielkiej plastikowej butelczynie o pojemności 120 ml. Nie jest ona wyposażona w klapkę, tylko tradycyjnie odkręcana, ale nie przeszkadza to w użytkowaniu. Przez otwór nie wylewa się za dużo płynu, co niestety zdarzało mi się używając Bielendy, wtedy dwufaza lądowała na waciku, dłoni i dodatkowo na kafelkach.
Z opakowania:
Faza wodna skutecznie nawilża i odświeża delikatną skórę wokół oczu.
Faza olejowa zmiękcza naskórek i zapobiega napinaniu skóry w trakcie aplikacji. Zawiera odżywki wzmacniające rzęsy - witaminę E, olej oliwkowy i rycynowy.
Usuwa wodoodporny, intensywny, nawet teatralny makijaż. Nadaje się dla osób noszących szkła kontaktowe. Bezzapachowy, nie zawiera barwników.
Oczywiście przed użyciem preparatem należy wstrząsnąć, by fazy dobrze się wymieszały, a mieszają się dokładnie i są stabilne w tej połączonej fazie na tyle długo, aby można było je zaaplikować w możliwie równych ilościach. Płyn dokładnie i szybko zmywa make-up, nie zostawia smug tuszu, czy linera, nie trzeba mocno pocierać powieki aby była czysta. Nie wiem jak radzi sobie z kosmetykami wodoodpornymi z tej przyczyny, że takowych nie używam, wierzę więc na słowo, że daje radę ;) Co najważniejsze i decydujące o umieszczeniu go na szczycie podium: nie pozostawia tłustego filmu na skórze! Na prawdę niewiele demakijazowych specyfików ma tę zaletę. Powieka po przemyciu jest sucha, świeża i gotowa na nowy makijaż, jeśli jest taka potrzeba.
Produkt, tak jak deklaruje producent na opakowaniu, jest bezzapachowy.
Oto skład:
Polecam BARDZO gorąco!
Jakoś wzbraniam się przed tą serią Ziaji :-) Póki co moim niekwestionowanym liderem wśród płynów micelarnych jest ten od Garniera i nie kuszą mnie zmiany w tym temacie :-)
OdpowiedzUsuńJa właśnie do miceli nie potrafię się przekonać :)
UsuńSuper, że tak dobrze się sprawdza :) jestem bardzo ciekawa tej serii. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru
OdpowiedzUsuńDzięki, również pozdrawiam.
UsuńSuper, ze bezzapachowy. Ja mam
OdpowiedzUsuńUlubienca z YR, ale moze wypróbuję :)
Też mam ten z YR, ale czeka w kolejce do testowania :)
Usuńja uwielbiam płyn do demakijażu z YR, ale ostatnio kusi mnie żeby wypróbować właśnie ten:)
OdpowiedzUsuńCzeka u mnie na wypróbowanie :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie zdaj relację jak zaczniesz go używać :)
UsuńJa dwófazówek nie używam, narazie zadowalają mnie micele ;)
OdpowiedzUsuńdwufazówek
Usuńnie przepadam za 2fazówkami ale może kiedyś najdzie mnie chęć wypróbowania ;p
OdpowiedzUsuńMiałam ten płyn w niebieskiej buteleczce jednofazowy jakby to nie dawał rady. Natomiast ten wygląda ciekawie ;-)
OdpowiedzUsuńNiebieski u mnie też nie zdał egzaminu.
Usuń